Na pamiatk, e w czasie wojny si urodzi), Dobrze, mj Tadeuszu, es si dzis nagodzi Do domu, wasnie kiedy mamy panien wiele. Stryjaszek mysli wkrtce sprawi ci wesele; Jest z czego wybra; u nas towarzystwo liczne Od kilku dni zbiera si na sady graniczne Dla skoczenia dawnego z panem Hrabia sporu; I pan Hrabia ma jutro sam zjecha do dworu; Podkomorzy ju zjecha z ona i z crkami. Modzie posza do lasu bawi si strzelbami, A starzy i kobiety niwo ogladaja Pod lasem, i tam pewnie na modzie czekaja. Pjdziemy, jesli zechcesz, i wkrtce spotkamy Stryjaszka, Podkomorstwo i szanowne damy". Pan Wojski z Tadeuszem ida pod las droga I jeszcze si do woli nagada nie moga. Soce ostatnich kresw nieba dochodzio, Mniej silnie, ale szerzej ni we dnie swiecio, Cae zaczerwienione, jak zdrowe oblicze Gospodarza, gdy prace skoczywszy rolnicze.Na spoczynek powraca. Ju krag promienisty Spuszcza si na wierzch boru i ju pomrok mglisty, Napeniajac wierzchoki i gazie drzewa, Cay las wiae w jedno i jakoby zlewa; I br czerni si na ksztat ogromnego gmachu, Soce nad nim czerwone jak poar na dachu; Wtem zapado do gbi; jeszcze przez konary Bysno jako swieca przez okienic szpary I zgaso. I wnet sierpy gromadnie dzwoniace We zboach i grabliska suwane po ace Ucichy i stany: tak pan Sdzia kae, U niego ze dniem kocza prac gospodarze. "Pan swiata wie, jak dugo pracowa potrzeba; Soce, Jego robotnik, kiedy znidzie z nieba, Czas i ziemianinowi ustpowa z pola". Tak zwyk mawia pan Sdzia, a Sdziego wola Bya ekonomowi poczciwemu swita; Bo nawet wozy, w ktre ju skada zaczto Kop yta, niepene jada do stodoy; Ciesza si z nadzwyczajnej ich lekkosci woy Opuszczony niespodziewanie przez posterunkowego, Seweryn nie wiedzia, co z soba zrobi. Najniedorzeczniejsze, szalone pomysy przelatyway mu przez gow. Ledwie Nawrocki znikna we drzwiach posterunku, chcia kierujac si pierwszym odruchem biec za nim. I w tym momencie, gdy wyobrazi sobie siebie znw stojacego naprzeciw policjanta, uczu, e mgby tego czowieka zabi. Wicej: zapragna go zabi. Jednoczesnie zda sobie spraw, e nie wystarczyby mu sam fakt smierci Nawrockiego. Wwczas dopiero odczuby ulg, gdyby tamten przed smiercia cierpia, gdyby cierpiac musia wiedzie, kto jest sprawca jego mczarni. W ciagu tej krtkiej chwili Seweryn mia wraenie, e okrutne obrazy, ktre go opady, nie z niego pochodza, lecz syca si jakas sia leaca poza nim, niewiadoma i nieunikniona. Zanim jednak uczyni krok w kierunku ganka, oprzytomnia. Zdja machinalnie czapk, wiatr sprawi mu ulg. Na drodze byo pusto. W pobliu palio si tylko swiato w oknach posterunku. Przez jedno wida byo sylwetk Nawrockiego. Zdejmowa wasnie paszcz. Seweryn odwrci si i ruszy przed siebie. Uszed ju spory kawaek, gdy zorientowa si, i znalaz si na kocu wsi. Z gbi mroku wyania si kanciasty cie koscioa z wiea jeszcze nie wykoczona i pasko scita, a z boku, w odlegosci dobrych paruset krokw, swiecio si okno plebanii. Wtedy przyszo Sewerynowi na mysl, aby odwiedzi ksidza Siechenia. Przypuszcza, e ze wzgldu na godzin i pogod zastanie go w domu. Nie zastanawia si, dlaczego chce to uczyni, czu tylko, e nie moe w podobnym stanie wrci do domu. Nie mg rwnie by sam. Proboszcza zna mao. Sysza cos niecos o jego nieporozumieniach z okolicznymi dworami, wiedzia, e ojcu, chocia daje pieniadze na przebudow koscioa, te niejedno nie podoba si w ksidzu. Ale byo mu to obojtne. Sam zas z kilku krtkich spotka w ciagu wakacji wynis o ksidzu Siecheniu wraenie raczej korzystne. Ju to samo, e proboszcz sedelnicki rni si od wielu swoich kolegw, usposabiao go dziki wrodzonej przekorze przychylnie. Teraz wydawao mu si, e nikt inny, tylko ten czowiek moe mu pomc. Nie wiedzia w czym i w jaki sposb, poszed za odruchem. Minawszy drog, pchna furtk i scieka biegnaca ogrodem wsrd zeschych i w mroku szeleszczacych sonecznikw podszed do plebanii. Od frontu bya ciemna, tylko z boku, najwidoczniej z okna kuchennego, padaa na trawnik smuga sabego swiata. Seweryn zatrzyma si. Ogrd peen ostrych chrzstw, zdawa si razem z wiatrem unosi ku grze i tam w cikich ciemnosciach sta nieruchomy jak chmura gradowa. Z daleka niezmiennym bekotem dobiega myn. Seweryn by ju pewny, e ksiadz wyszed z domu. Pomysla: nie ma sensu zachodzi na plebani. Ale gdy wyobrazi sobie drog powrotna: duga, wiejska ulic wsrd chat milczacych i pod niebem, ktre adnym gosem nie odpowie niepokojowi, szybko podszed do drzwi i mocno zapuka. Czeka dusza chwil. Zapuka po raz drugi. Posysza wreszcie za drzwiami czyjes powolne kroki. Otworzya Ksienia. Spyta: - Ksiadz proboszcz w domu? Nie poznaa go i zacza szybko mwi, e proboszcza nie ma i pewnie nieprdko przyjdzie, wic najlepiej jutro zgosi si. Seweryn, wsparty ramieniem o uchylone drzwi, pchna je lekko

Polskie Nagrody Filmowe: Orły 2007

Polskie Nagrody Filmowe Orły
ZREALIZOWANO PRZY POMOCY FINANSOWEJ i LAUREACI POLSKICH NAGRÓD FILMOWYCH ORŁY OGŁOSZENI marca uroczysta gala w Teatrze Narodowym zakończyła dziewiątą edycję Polskich Nagród Filmowych Orły Za najlepszy film uznano "Plac Zbawiciela" w reżyserii Joanny KosKrauze i Krzysztofa Krauze który otrzymał w sumie cztery statuetki

Tagi: najlepsza najlepszy jasminum film rola