Nie potrzebowa dalej mwi. Domyslia si caej historii. Jasne teraz byo, skad znalazy si pieniadze na ten dom, sklep i ziemi. Ale c? Nie byo to adna niespodzianka. Zdziwia si tylko, e ja niczym ta wiadomos nie poruszya. Wasciwie powinna by si cieszy strachem i niepewnoscia Litowki. Nie czua jednak niczego, co by cho za uamek radosci mogo uchodzi. Bya znuona, to wszystko. Znuona zmczeniem fizycznym, zwierzcym, wyprutym z jakichkolwiek uczu, chci, poada. Ostatnio coraz czsciej wpadaa w taki nastrj. Nie chciaa go. Ale nie chciaa wwczas tylko, gdy by poza nia. W nim nie istniao tak lub nie. Czasem, gdy budzia si w srodku nocy przy boku przygodnego kochanka, ogarniao ja przeraenie, tak nagle jasnym si dla niej stawao, i w chwili zdawaoby si wykluczajacej samotnos bya w rzeczywistosci nie do wyraenia samotna. Samotna samotnoscia najokrutniejsza, ktra kady czowiek musi raz przey, choby to miao na niego spas dopiero w godzinie smierci. Ale czy istnieje w yciu czowieka cokolwiek niezwykego - myslaa nieraz - co by jednoczesnie nie zbliao ku smierci? Przy pewnym nateniu uczu, lub przy zamieraniu ich zbyt bezwzgldnym, zawsze smier zaglada nam w oczy. Przemkno jej przez gow szybkie wspomnienie: przed bardzo wielu latami przeya to odkrycie po raz pierwszy. Nie zdaya cofna si. Zanim zdaa sobie spraw z czasu i z miejsca tej chwili, ujrzaa mroczny korytarz, ktrym biega na dzwik dzwonka, drzwi otwierane, nage rozwidnienie si, a na schodach w penym swietle padajacym z okna na ppitrze posta modego legionisty. Jednoczesnie przypomniaa sobie, e w kilka tygodni pzniej mwia patrzac w oczy Pawa Siechenia: Kiedy zobaczyam ci wtedy po raz pierwszy, stao si ze mna cos, czego jeszcze nigdy nie przeyam. Zanim spytaes si, czy tu mieszkaja pastwo Podhaliczowie, patrzyes na mnie chwil, pamitasz? To trwao bardzo krtko, ale mnie si wydao nieskoczenie dugo. Nie zdayam nawet dobrze ci si przyjrze. Spostrzegam tylko, e jestes bardzo blady i masz smutne oczy. Tylko tyle. Ale w ciagu tej sekundy, zanim usyszaam twj gos, wydao mi si, e umieram. Nie, nie! - zaprzeczya szybko widzac pytanie w jego spojrzeniu. - To nie byo bolesne uczucie. Radosne te nie... - dodaa po chwili. - Tego w ogle nie da si nazwa. I jeszcze raz tamtego dnia przeya owo uczucie zamierania, gdy zdaje si, e dawne ycie ucieko, a nowe nie zdayo jeszcze nadejs. Byo to wieczorem, na chwil przed zasniciem. Z krtkiej rozmowy wiele dowiedziaa si o nowym lokatorze swoich opiekunw. Przydzielono mu u nich kwater. By porucznikiem drugiej brygady. Niedawno, podczas walk w Karpatach, zosta ciko ranny, otrzyma postrza w lewe puco. Wasnie wczoraj opusci szpital, lecz do cakowitego wyzdrowienia byo mu jeszcze daleko, nie wiedzia nawet, kiedy bdzie mg wrci na front... Gdy leaa w ciemnosciach z zamknitymi oczami, syszaa za sciana kroki porucznika. Nagle ucichy. I wtedy, ale jakby we snie i dlatego silniej jeszcze, przeya uczucie podobne do tego, ktre ja przenikno w poudnie stojaca w otwartych drzwiach. Majac oczy pene tych wspomnie, nie czua, e od kilku minut Litowka na nia patrzy. Z poczatku, chcac sprawdzi wraenie swoich sw, rzuci na Ann wzrok krtki i podejrzliwy. Ale gdy nie zauway w zarysie jej lekko pochylonej postaci adnej gwatowniejszej zmiany, uspokoi si. Uwierzya - przemkno mu przez gow. Tym lepiej. Jesli na staros zaczynaa podobnie gupie, dlaczego nie miaby dalej mwi? Korcio go, aby podzieli si z Anna swymi obawami w zwiazku z osoba Nawrockiego. Co znaczy jego smiech? A te pytania tak lekko, niewinnie na pozr, bez adnej zdawaoby si ukrytej intencji rzucane? A to musi pan milcze? Nie, to niemoliwe - wydao si Litowce - aby Nawrocki mg si czegokolwiek domysla. Skad? Jakim sposobem mgby wpas na trop tych starych, przebrzmiaych historii? Udawa, e wie, o tak! to co innego, udawanie i wygrywanie na tym to staa policyjna metoda. Zaplata upatrzona ofiar w sie pyta, domyslnikw, niespodziewanych skojarze, aby pzniej w odpowiedniej chwili jednym rzutem zacisna ptl. Ale to nie ze mna! - usmiechna si do nieobecnego wroga - ze mna nie pjdzie tak atwo. Jeszcze nie zna mnie. W tej samej jednak chwili zda sobie spraw, e jesli jest ju mowa o walce pomidzy nim a Nawrockim, to przecie pierwsze w niej kroki przyniosy niewatpliwy triumf posterunkowemu. To on przez cay czas growa spokojem, on umkna w por z dos sliskiego dla siebie terenu, jemu udao si z kolei uchwyci inicjatyw w swoje rce i najzaczepniejsze wypady przemyci pod maska niefrasobliwego i przyjaznego usmiechu. Wspomniawszy swoje zachowanie, zwaszcza chwil, w ktrej tak nieopatrznie pozwoli sobie wyskoczy ze skry, Litowka znowu si zaniepokoi. Zrozumia, e dopki jakims umiejtnym posuniciem nie zaskoczy z kolei Nawrockiego, dopty ta pierwsza poraka ze zjadliwa natarczywoscia wciska si bdzie w kada rozmow z posterunkowym, w kada mysl o nim. Zawsze bdzie ju strona skazana na bronienie si, wymykanie i kluczenie. A czy nie tego chcia Nawrocki? Czy nie tdy wiedzie droga do ostatecznego zaplatania si i uwikania? Bezsilny gniew chwyci Litowk. Och, gdyby mg przychwyci tego szczeniaka, gagatka z adna buzia i delikatnymi apkami, wzia go w swoje obroty i rozprawi si po swojemu, raz na zawsze. Ba! tylko jak si do tego zabra? W duym miescie wiedziaby, co robi. Tam wystarczyaby nocna godzina, pusta ulica. Ale tu, gdzie wszystkie zdarzenia wypywaja na wierzch jak wzdte trupy wyparte wirami z dna rzeki? Zamysli si. A moe... taka noc jak dzisiaj, wiatr... moe Anna? Uderzony niespodziewanym pomysem, spojrza na nia. Siedziaa przed lustrem ciagle odwrcona plecami, w taki jednak sposb przechylia gow, i nie ruszajac si mg ze swego miejsca dojrze profil. Wyraznie rysowa si na tle rozstawionego pod sciana parawanu, tylko swiato lampy padajac z boku poszerzao cokolwiek lini policzka. Dziki temu na pierwszy rzut oka twarz Anny wydawaa si obrzknita. Litowce zamary sowa, ktre mia na kocu jzyka. Uczu w sposb nieokreslony, e powinien natychmiast odwrci gow. Jednak nie mg oderwa oczu od siedzacej. Mia wraenie, e ulega niezrozumiaemu nakazowi, rwnie ohydnemu i przeraajacemu, jak obraz, ktry go natarczywie pociaga. Musia patrzy. Twarz Anny, nienaturalnie nabrzmiaa i blada, robia wraenie umarej. A przecie ya. ya w bezsilnym opadniciu dolnej wargi, w oku jakby oslepym, w tpym skurczu misni, ktrych napicie sparaliowao Litowce oddech. Widzia w swoim yciu wiele twarzy scitych nienawiscia, ale w adna z nich nienawis nie wessaa si pitnem tak szczeglnym, jak w t, ktra mia przed soba. Przed wielu laty na froncie zobaczy pewnego dnia ludzi zatrutych gazami. Noca rozswietlona dalekimi byskami, wsrd zowrogiej ciszy zbierano ich z pola. Na ziemi szarej, jakby przysypanej popioem, wtoczone w leje i wyrwy leay nieruchome, dziwacznie pokurczone ciaa o twarzach - gdy je oswietlono - straszliwie zmienionych, zsiniaych, zastygych w natonym grymasie. Twarz Anny zdawaa si rwnie ulec zatruciu. Bya w niej ta sama upiornos, co w tamtych ludziach z okopw: zamazanie granic pomidzy nienawiscia, strachem i cierpieniem, wzajemne przeniknicie tych wszystkich uczu, milczacy osad, chd. Ciszy w pokoju aden szelest nie maci. To tylko dokoa, gra i bokami, wiatr bi z niezmienna zaciekoscia, gwatowne i czarne przypywy napieray na sciany. Jak may i waty wyda si nagle Litowce dom! Jeszcze jedno silniejsze uderzenie i niby okrt zerwany z kotwicy zawiruje krucha upinka wsrd sprzecznych pradw, aby na oslep zanurzy si w burzliwy odmt. Kto zatrzyma jego bieg? Wtem cos mikkiego otaro mu si o nogi. To Makarek. Kopna go podraniony Maz chodzil po pokoju, szarpiac wlosy na glowie obiema rekami. - Na pokaz, na pokaz... - pomrukiwal. - Co? Na pokaz...? Czekaj, dlaczego na pokaz? - Coraz bardziej mi sie wydaje, ze to nie dla ciebie i dla mnie ta maskarada, tylko dla kogos innego. Na co on ci kladl nacisk? zeby jezdzic razem do Ziemianskiego i zebys sie wyglupial w samochodzie. Cos robil w lodzi? - Nic, zlozylem zamowienie na tafte. Moglem wyslac poczta, ale kazal mi jechac i poogladac... - No widzisz. A mnie kazali latac na spacery. I robic zakupy. Ktos musial nas widziec... - Zagladal ci kto w zeby na tych spacerach? - Nie wiem. Ale debil mi patrzyl na rece... A za kazdym razem, jak jechalismy do Ziemianskiego, ktos tam sie petal. Raz taksowka z pijakiem, raz facet na motorze... Maz zatrzymal sie przy stole, wypil resztke kawy, popatrzyl na mnie roztargnionym wzrokiem i znow zaczal chodzic. - Owszem, w tym cos jest - przyznal. - Na pokaz, mozliwe, zeby wszyscy mysleli, ze jestesmy w domu. Ale to nie to, to jeszcze nie to... Tys przedtem powiedziala cos waznego i tak mi jakos zaswitalo... Nie pamietasz, co powiedzialas? - Rozmaite rzeczy. Najbardziej mnie niepokoi to, ze ukryli wzajemne powiazania... - Czekaj, czekaj... wlasnie, ze stanowia jedna spolke... Nie, nie to. Ulokowali tu nas zamiast siebie... O, wlasnie! Wladowali tu nas zamiast siebie, podstepnie i pod falszywymi pozorami! Po jaka cholere? Ten dom ma wyleciec w powietrze, czy jak? Nagla jasnosc eksplodowala mi w umysle. Zrobilo mi sie zimno w srodku i cos mnie zaczelo dlawic. - Gdzie jest paczka dla kacyka? - spytalam gwaltownie. Maz zatrzymal sie jak wryty, spojrzal na mnie i znieruchomial z pazurami we wlosach. - Lezy w moim pokoju. Bo co...? - Oni przeciez wiedzieli, ze jej nigdzie nie zaniesiemy, prawda? Zostawimy w domu. A jezeli w tej paczce jest cos... Nie mowie zaraz bomba, ale cos szkodliwego... O rany boskie, czy ja wiem, wydziela cos, promieniuje... W powietrzu powialo przerazliwa zgroza. Maz wyraznie zbladl. - Rad...? - wyszeptal ochryple. Podnioslo mnie z fotela. - Nie wiem. Moze wybuchnie i zmiecie z powierzchni ziemi cala te chalupe albo co... Robi sie takie rzeczy, chlopi podpalaja cale wsie, odszkodowanie, tu jest polisa PZU, moze im chodzi o fikcyjna smierc... Maz odzyskal zdolnosc ruchu. Nie sluchajac dalej moich apokaliptycznych przypuszczen, runal na schody, omal nie wyrywajac drzwi z zawiasow. Rzucilam sie za nim. Wpadlismy do jego pokoju i zastyglismy oparci o biurko, patrzac na lezaca na nim paczke jak na straszliwego, jadowitego gada, chwilowo pograzonego w lekkiej drzemce. Po krotkiej chwili hipnotycznego transu, tknieci nagle ta sama mysla, rownoczesnie pochylilismy sie nad biurkiem, nasluchujac w napieciu. Nic nie bylo slychac, paczka lezala niejako w milczeniu, nie wydajac z siebie zadnych dzwiekow. - Bomba powinna cykac... - wyszeptalam niepewnie. - Ciezkie to jak cholera... - odmruknal maz. Czas jakis trwalismy w bezruchu, bez slowa, byc moze myslac, chociaz nie bylo to takie pewne. Sluszniej byloby mniemac, iz proces myslenia rowniez ulegl w nas zahamowaniu. - Co robimy? - spytalam wreszcie dramatycznym szeptem. - Trzeba sie zastanowic - odszepnal niespokojnie maz. - Chyba musimy to obejrzec... - Rozpakowac...? Kiwnal glowa, tepo wpatrzony w upiorny przedmiot, i dalej trwal w bezruchu.

RadioSerwis - http://www.radio.org.pl/

RadioSerwis Internetowy Informator Radiooperatora Opisy radiotelefonów anten linki kluby adresy poradnik oraz jedyna w swoim rodzaju Giełda Sprzętu All about CB and Ham Radio Transceivers Accessories Antennas Links Tips Radio Websites Directory with Search Engine and one and only Fleamarket from RadioSerwis Alles rund um das Thema Radiokommunikation Funkgeräte Antennen Zubehör Links Amateurfunk Seiten Katalog mit Suchmaschine und Flohmarkt

Tagi: radioserwis radiooperatora radio informator links

- - Nawet w Afryce RADIO BARTOSZYCE -

Radio Bartoszyce 9090 FM

Tagi: bartoszyce radio skup euro sprzedaż

Wystawa Techniki w Wieliczce

Wieliczka Wystawa Techniki

Tagi: techniki dembowskiegoekspozycjaexhibitioneksponatyciągniklanzbulldogbicyklradio stalinaexhibition technique technikiul

Radioteleskop, radioastronomia, Katedra Radioastronomii.

Radioteleskop moja praca 32m radioteleskop w Centrum Astronomii Rozwój oprogramowania Radioteleskop na żywo
Katedra Radioastronomii Centrum Astronomii Uniwersytet Mikołaja Kopernika G + Mapa polaryzacyjna Radiogalaktyka + Źródło + Profil pulsara B + Pierścień molekuły methanolu Radiogalaktyka + Kwazar C Źródło Zmienność Słońca G + Mapa polaryzacyjna Radiogalaktyka + Źródło W OH Radiogalaktyka + Radiogalaktyka + Katedra Radioastronomii jest częścią Centrum Astronomii na Znajduje się w km od

Tagi: radioteleskop centrum astronomii radiogalaktyka radioastronomii

Radiostacje.pl - wybierz radio internetowe dla Siebie | SHOUTcast

Radiostacjepl wybierz radio internetowe dla Siebie
Radiostacjepl Polski portal o radiach internetowych Online Link sponsorowany Polskie Ocenianie fotek Aktulności Radiostacje miesiąca radiostacjepl Studio muzyczne Wypromuj radio Inne Materiały reklamowe Do pobrania On Tour vol Wielki powrót jak za starych dobrych czasów gdy zaczynaliśmy podróż z imprezą On Tour w świat muzycznych uniesień to właśnie tam w radiu Interparty zagraliśmy pierwszą taką imprezę

Tagi: radia baker radio friko michał

Amatorski radioteleskop


Na stronie tej opisana zostanie konstrukcja amatorskiego radioteleskopu wyposażonego w antenę parabolicznš który znajduje się w Choszcznie Ponieważ urzšdzenie jest w trakcie budowy więc strona będzie powstawała sukcesywnie Chciałbym aby miała ona charakter praktycznego podręcznika opisujšcego krok po kroku sposób budowy i wykorzystania tego przyrzšdu do obserwacji najsilniejszych radioŸródeł

Tagi: radioteleskopu budowy strona opis obserwacji

DigiLife.pl - odtwarzacze mp3, odtwarzacze mp4, bluetooth

W naszym sklepie internetowym znajdziesz odtwarzacze mp3 odtwarzacze mp4 adaptery Bluetooth oraz inne urządzenia z dziedziny nowoczesnych technologii
Logowanie Szukaj Kategorie produktów Zawartość koszyka Twój koszyk jest pusty Nowości cena zł Newsletter Jeśli jako pierwszy chcesz dowiadywać się o promocjach i nowościach w DigiLife podaj nam swój email Wyświetlacz " muzyka filmy zdjęcia radio FM dyktafon wymienna bateria cena zł

Tagi: cena filmy odtwarzacze dyktafon radio

Radio dla Ciebie - Radio dla Ciebie

Radio Dla Ciebie
Prowadzący Idalia Tomczak Rozmowa przedwyborcza Gośćmi piątkowej debaty przedwyborczej Roberta Łuchniaka w Radiu dla Ciebie byli Jacek Dankowski z LPRu Krystyna Górniak z Samoobrony Anna Gręziak z PiSu Longina Kaczmarska z LiDu Artur Kamecki z PSL Krzysztof Madej z PO i Florian Nowicki z PPP

Tagi: ciebie radio radia radiu gościem

RadioSiedem.com :: Witamy w Radio 7 Sydney

Witamy w Radio 7 Sydney
Główne Menu Kontakty Real Audio Informacja Witamy Radio powstalo w roku Przez lat nadawaliśmy ze studia uniwersyteckiej stacji SER Fm z samego centrum miasta Zasięg naszego nadajnika był duży bo około km wokół Sydney Niestety zmuszeni byliśmy zejść z anteny Powróciliśmy na inną częstotliwość i na inny dzien

Tagi: sydney radio witamy stacja nadajnika

WITAMY NA STRONACH AUTORADIO POZNAŃ


Tagi: poznań autoradio stronach